Nowość 2020! BÜSE Open Road Evo II

Fani niemieckiej marki BÜSE są dobrze zaprzyjaźnieni z modelem Open Road Evo, w którego skład wchodzi:

 

Kurtki: Open Road Evo i Open Road Evo II
Spodnie: Open Road Evo
Rękawice: Open Road Evo, Open Road Touring oraz Open Road Sport

Zestawy jakie można z nich stworzyć są zarówno damskie jak i męskie, w rozmiarach od 48 do 62 (dla motocyklistów) i od 36 do 46 (dla motocyklistek). Marka BÜSE dba też o tych, którzy są niższego wzrostu, proponując im rozmiary krępe czyli od 28 do 32.

Co posiada ta kurtka i jakie ważne zmiany zaszły w jej następcy?

Najważniejsze: wygląd! Open Road Evo II posiada dodatkowo nowe odblaski, dla lepszej widoczności motocyklisty.

Kurtka motocyklowa Buse Open Road Evo II
Kurtka motocyklowa Buse Open Road Evo II
Kurtka motocyklowa Buse Open Road Evo
Kurtka motocyklowa Buse Open Road Evo

 

Jednocześnie jak widać na fotografiach materiał, który jest w najbardziej newralgicznych miejscach został oddzielony od reszty. Czerwone dodatki? Dali ich więcej. Coraz więcej motocyklistów wybiera bardziej barwne ciuchy, powoli odchodzimy od w pełni czarnego stroju motocyklowego.

Materiały zewnętrzne

Te pozostają bez zmian i w zestawie Open Road Evo, i Open Road Evo II materiałem zewnętrznym jest tkanina Tactel, która jest uzupełniona na łokciach i barkach materiałem Hitena.

Tactel jest materiałem który cechuje bardzo szybka wysychalność i oczywiście nieziemska miękkość. Kto porównywał Poliester 600 lub nawet 1000D z Tactelem przy pierwszym dotyku czuje różnice. Czy to oznacza, że nie jest to wytrzymały materiał? Nic z tych rzeczy. Cechuje go nawet trzykrotnie wyższa wytrzymałość w porównaniu do włókien pochodzenia naturalnego. Dodatkowo Tactel nie wymaga od nas dużego wysiłku jeśli chodzi o zachowanie czystości i konserwację. Prać można go w pralce, a drobne zabrudzenia usuwać łagodnym detergentem. Materiał długo zachowuje swój kształt i kolor, dzięki czemu wrażenie wizualne na długo pozostaje bardzo pozytywne.
Hitena. Materiał znajdujący się na barkach i łokciach. Dlaczego? Dzięki swojej odporności na ścieranie, ten materiał tekstylny jest idealną opcją do wzmocnienia miejsc najbardziej narażonych. Lżejszy od innych poliamidów pokazuje nam, że kurtka turystyczna nie musi ważyć tak dużo, jak w przypadku innych opcji.

Wypinana, oddychająca, wiatro- i wodoszczelna membrana Humax. 3 warstwowa. Odporność na przemakanie: wartość ta jest wyrażana w jednostce mm H2O (milimetr słupa wody) i wynosi 10 000 co daje nam pewność, że zapewni ona pełną ochronę przed przemakaniem. Ciekawostka: Wykończenia rzędu 3000-5000 świetnie sprawdzają się przy średnio intensywnych opadach deszczu czy śniegu. Oddychalność: jednostka g/m2-24hrs oznacza ilość pary wodnej, która w ciągu doby przedostanie się przez blok danego materiału o powierzchni 1m2. I w tym przypadku wynosi ona 6 500. Co to oznacza? Im wyższa wartość tym lepsza oddychalność, jeśli podczas jazdy na motocyklu wylewasz z siebie wiadra potu, wybierz opcję z oznaczeniem pomiędzy 5 000-8 000 lub wyższym.

Ochraniacze SAS-TEC. Tych przyjaciół wielu motocyklistom nie trzeba już przedstawiać. Protektory, które pod wypływem temperatury naszego ciała układają się do niego idealnie, dopasowanie daje nam gwarancje bezpieczeństwa. Występują one w dwóch levelach 1 i 2 (opis znajdziecie w kolejnym artykule)

Czy zatem warto wydać prawie 2 tys. złotych na taki zestaw?

Stali zwolennicy marki powiedzą TAK. Sprawdza się ona na krótkich wypadach na miasto jak i dalekich podróżach w zimne, i ciepłe strony. Jest odpowiedniej długości jak na kurtkę turystyczną przystało. Spodnie od zestawu są idealnie taliowane i posiadają wysoki stan wykończony bardzo wytrzymałą gumą, co pozwala im trzymać się na swoim miejscu podczas chodzenia czy długiego podróżowania na motocyklu.

Posiadając taki zestaw nie musimy wybierać pomiędzy dobrym wyglądem na motocyklu, a jakością, czy dobrymi aspektami moto odzieży gdyż posiada on wszystko w jednym! Nie wierzysz mi? Przyjedź, przymierz i się przekonaj 🙂 Wszystkie modele BÜSE znajdziesz TUTAJ

 

Jeansy motocyklowe? Mam i JA!

Czego oczekujemy od dżinsów na motocykl? Miejskiego wyglądu przede wszystkim. Bezpieczeństwa? Bezsprzecznie!
Pierwsze primo: wygląd. Często słyszymy:
Chcę dzinsy, bo schodząc z moto nie chce wyglądać jak opancerzony motocyklista. Swobodnie wejść do restauracji i nie rzucając się w oczy zjeść obiad.
Problem solved. Jeansy motocyklowe w większości modeli dają taki wygląd. Oprócz wybrzuszenia na kolanach nie różnią się od dżinsów codziennych, a jednak…
Drugie primo: bezpieczeństwo. Jeans – w większości topowych modeli skład przedstawia się następująco 98% bawełna, 2% włókna elastyczne (elastan, Spandex, Lycra) lub nawet 100% bawełny. Co nam to daje? Przy sunięciu po asfalcie w portkach wykonanych z takiego materiału warstwa wierzchnia, jeśli już do tego dojdzie, ściera się, nie wtapiając nam się w skórę.
Kiedy jednak wydarzy się sytuacja, że już do tego dojdzie. Wciąż mamy na swoich 4 literach drugą warstwę ochronną. Tkaninę aramidową, np. kevlar. Materiał używany w wielu dziedzinach do ochrony naszego ciała: kamizelkach kuloodpornych, kaskach. Na wyciągnięcie ręki w naszych jeansach motocyklowych.
Co do tego? Ochraniacze. Warto zwrócić uwagę, żeby były – to na pewno! Ale jakie? Ile? Producenci podchodzą do tego różnie. Na wyposażeniu KAŻDYCH jeansów (chyba, że są w promocji) są kolana. Jedni dodają już w zestawie ochraniacze bioder czy kości ogonowej. Inni dają wybór. Kieszenie są, możesz dokupić takie jaki ci odpowiadają. Pamiętajcie 'pianka’ to nie ochraniacz!
Pozdrawiam Julia
PS: A więc czy warto? Każdy postawi sobie to pytanie. W naszej moto szafie znajdują się spodnie tekstylne, skórzane i jeansy, ale my to my. A wy?